Kilka słów o życiu A.W. Tozera

Aiden Wilson Tozer urodził się w Newburg (stan Pennsylvania) dnia 21 kwietnia 1897 roku. W 1912 roku cała rodzina wyprowadziła się do Akron, Ohio. W 1915 r. Tozer powierzył swoje życie Chrystusowi i od razu zaczął prowadzić pobożne życie. W 1919 r. rozpoczął pracę pastora w zborze w Nutter Fort. Kontynuował tę pracę będąc pastorem kilku innych zborów, między innymi zboru "Southside Alliance" w Chicago, gdzie pełnił tę funkcję przez 31 lat, tj. do listopada 1959 r. Następnie został pastorem zboru Avenue Road Church w Toronto. Nagły atak serca zakończył jego służbę 12 maja 1963 roku.

"Sądzę, że moja filozofia zawarta jest w stwierdzeniu: wszystko jest złe aż do momentu, kiedy Bóg zamieni to w dobre" - powiedział Tozer. To zdanie doskonale odzwierciedla i podsumowuje to, w co wierzył dr A. W. Tozer, jak również to, co starał się wykonać podczas swojej służby. W swoich kazaniach koncentrował się całkowicie na Bogu. Jeżeli kazania można porównać do światła, to A. W. Tozer wysyłał zza kazalnicy promienie lasera, które przenikały serca ludzkie, ujawniały grzech, jak również nakłaniały ludzi do wołania: "Co mam uczynić, aby być zbawionym?" Odpowiedź zawsze brzmiała tak samo: "Oddaj się Chrystusowi! Poznaj Boga osobiście! Wzrastaj w Nim, byś był podobny do Niego!"

Tozer był człowiekiem wielce oddanym. Nikt nie mógłby go nigdy posądzić o to, że wygłaszał swoje poselstwa w taki sposób, by zyskać uznanie słuchaczy. Wręcz przeciwnie, nigdy nie był zainteresowany "łaskotaniem uszu płytkich chrześcijan", szukających wciąż nowych rzeczy, lecz tylko nauczaniem prawdy. Treść jego kazań przenikała serca ludzi i pomagała im widzieć Boga.

Tozer nie był płodnym pisarzem. Ciężko bowiem pracował nad tym, co napisał. Jego książki pisane były zwięźle, ubogo, często tajemniczo. Były jednak zawsze przepełnione duchową treścią. Często nawołują czytelników, aby starali się podobać Bogu, a nie ludziom, stając się podobnymi do Chrystusa.

Pomimo tego, że nie uważano go za słynnego mówcę ani też za teologa w ścisłym znaczeniu tego słowa, to jednak posiadał on na pewno dar wyjaśniania prawd biblijnych w taki sposób, aby każdy szczegół był zauważony i doceniony. Toteż wielu ludzi ceniło to, co Tozer miał do powiedzenia.

Warren W. Wiersbe sądzi, iż najwspanialszą cechą charakterystyczną książek Tozera jest zwracanie uwagi czytelnika na Boga i Pismo Święte, a co za tym idzie: zapominanie o autorze tych książek.

Zawarte w niniejszym wydawnictwie rozważania przetłumaczone zostały i zebrane z różnych dostępnych źródeł. Większość z nich ukazała się po raz pierwszy jako artykuły w różnych czasopismach chrześcijańskich, następnie zaś publikowane były wielokrotnie w zbiorach pod różnymi tytułami.

Nie zawsze możliwe jest dotarcie do pierwotnego źródła. W razie, jeśli niektóre z opublikowanych tekstów lub tłumaczeń korzystają jeszcze z ochrony autorskiej, pragniemy z góry przeprosić.

Jak widać z życiorysu autora, artykuły jego powstawały kilkadziesiąt lat temu i dotyczyły tamtego okresu, głównie lat czterdziestych i pięćdziesiątych. Jak ma się ich treść do naszej aktualnej rzeczywistości duchowej?

Po pierwsze, mówiąc ogólnie, treścią tych artykułów są przeważnie fundamentalne prawdy, dotyczące życia duchowego, o znaczeniu ponadczasowym.

Po drugie, mówiąc bardziej szczegółowo, Tozer dostrzega niebezpieczne i bolesne zjawisko sekularyzacji życia duchowego w środowiskach ewangelicznych, polegające na przesuwaniu punktu ciężkości ze sfery duchowej w sferę intelektualno-doktrynalną, czemu towarzyszy drastyczne spłycenie we wszystkich dziedzinach: zwiastowania, nauczania, przeżyć i jakości życia chrześcijan. W swoich dziełach Tozer dąży do ujawnienia i powstrzymania tego zjawiska, apelując o nawrót do pierwotnych wzorców autentycznej, duchowej pobożności: apostolskich, reformacyjnych i ewangelicznych.

Patrząc z odstępem czasu można stwierdzić, że wspomniane zjawisko nie tylko nie zniknęło, lecz przybiera w naszych czasach coraz szersze, przerażające, nieznane Tozerowi rozmiary. Co więcej, spełniły się najgorsze przewidywania autora - skutki tego procesu utrwaliły się w postaci licznych "kościołów" bazujących wyłącznie na pobożności duszewnej, "chrześcijan" nie znających Boga osobiście - nastąpiło uformowanie się chrześcijaństwa laodycejskiego. Stało się także jasne, że chodzi o proces nieodwracalny, który nie są w stanie powstrzymać żadne apele. Spełnia się bowiem zapowiedź Jezusa, iż w ostatecznych czasach "oziębnie miłość wielu" (Mat. 24, 12).

Jeśli tak, to jakie prace Tozera mogą mieć jeszcze znaczenie? Pomagają one dostrzec różnicę pomiędzy rzeczywistością a pozorem, autentyzmem a namiastką, "złotem w ogniu wypróbowanym" a "miedzią brząkającą", prawdziwym bogactwem duchowym a duchową nędzą, ślepotą i golizną. Nie wszystkim, lecz tym, którzy usilnie pragną i dążą do tego, aby budować na fundamencie niewzruszonym, stać się zwycięzcami, tworzyć prawdziwy duchowy Kościół Oblubienicę Chrystusa i dojść do celu.





Chciał(a)bym przesłać ten artykuł pocztą elektroniczną na adres:

Moje imię i nazwisko:



Wersja HTML, Copyright by Czytelnia Chrześcijanina, 1998